wtorek, 23 kwietnia 2013

Zakupy na poprawę humoru :)

Witam! W tamtym tygodniu miałam gorsze dni i postanowiłam polepszyć sobie humor małymi zakupami ;). Efekt oczywiście został osiągnięty choć zakupy do wielkich wcale nie należały ;).




W moje ręce wpadły następujące rzeczy:
Płyn do kąpieli Luksja - Caramel waffle (zapach mnie totalnie zachwycił :) )
Mydło Luksja - Nostalgia Olive Extra Virgin
Gąbka Konjac (naczytałam się na wielu blogach, że jest naprawdę dobra i się skusiłam ;) )
Balsamy z masłem shea ze sklepu Organique, wybrałam zapach korzenny i magnolię, dwa zupełnie inne zapachy jeden mocny, drugi delikatny, na zupełnie różne kobiecie nastroje ;)

Jak tylko wróciłam do domu umyłam twarz nową gąbeczką i dodatkiem tego mydła z Oliwą z oliwek, wzięłam kąpiel z dodatkiem płynu do kąpieli a po wszystkim wysmarowałam całe ciało balsamem korzennym ;). Strasznie mnie to zrelaksowało :). Za jakiś czas dodam opinię o tych produktach, które kupiłam. Pozdrawiam!

26 komentarzy:

  1. zakupy zawsze poprawiają humor, na to są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa zapachu tego plynu , musi byc sliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowny :) jeszcze żaden zapach mnie tak nie zachwycił jak właśnie ten :) uwielbiam się w nim kąpać a mam go dopiero parę dni ;). A czasem wchodzę do łazienki i otwieram butelkę i po prostu wącham ;).

      Usuń
  3. Zakupy poprawiają humor. :D Zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) natychmiast poczułam się lepiej! :)

      Usuń
  4. Muszę kiedyś skusić się na ten płyn do kąpieli z Luksji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieki za radę. ;) Ale chyba zostanę przy grzywce na bok. Jakoś mi nie pasuje. ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach tego płynu do kąpieli jest obłędny, nie rozstaję się z nim odkąd pierwszy raz pojawił się w drogerii:D zresztą cała seria tych płynów ma świetne zapachy, ale ten najlepszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadam się w 100% :) najlepszy z serii :)

      Usuń
  7. Nie ważne czy duże czy małe, był zakup jest poprawa humoru :D Ktoś musiał na to rzucić jakiś urok, bo skuteczność jest aż nieprawdopodobna :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie pachnie ta Luksja! :)
    Widać, zakupy były udane. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mydełko z arganem możesz wypróbować, bo świetnie nawilża skórę. :)

      Usuń
    2. Dzięki za radę :). To co ja kupiłam, z oliwą z oliwek, moją skórę strasznie wysusza :(. Jeszcze o nim wspomnę na blogu. Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Wiesz co nie mam żadnych problemów z domyciem.Stosuję różne szampony i akurat każdy bardzo dobrze się tutaj sprawdza.Kiedyś jak nakładałam sobie domową maseczkę z olejkiem rycynowym to faktycznie ciężko miałam domyć włosy ale w przypadku Vatiki na szczęście nie miałam takiego problemu.
    Dołączyłam do bloga i serdecznie zapraszam do siebie
    http://niissley90.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź :) w takim razie popróbuję z tą Vatiką ;). Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Mydełko miałam ale inny zapach i fajne, duże ale robi się z niego ciapka, tzn strasznie miękknie :/ nie kupiłam ponownie, ale polecam nowe Biały Jeleń zwłaszcza z płatkami owsianymi.

    Płyny Luksja miałam kilka zapachów, ten brali moi znajomi na potęgę ;) ja odkryłam teraz płyny Isana tańsze i mocniej pieniące się. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki, właśnie mi to mydło też nie przypadło do gustu... A płynów Isana jeszcze nie miałam ale jak polecasz to chętnie się skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
  12. ten płyn pachnie cudownie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie uwielbiam się z nim kąpać ;).

      Usuń
  13. Również zakupiłam sobie ten płyn z Luksji tylko cytrynowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne zakupy, luksja pachnie obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiam sie nad zakupem mydelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie przypadło do gustu... Chciałam go używać do mycia twarzy ale strasznie ją wysuszało... Dodatkowo pachnie jak jakieś babcine mydło, nie podoba mi się ten zapach ale chodziło mi o działanie więc się nie zraziłam na początku. Niestety, twarz wysuszona na wiór i do tego jeszcze ten nietrafiony zapach. Zrezygnowałam. Postanowiłam zużyć do mycia rąk. Efekt? Ręce mega wysuszone :(. Cieszy się tylko mój mąż bo mówi, że mydło duże i dla niego poręczne i że ma super suche ręce (on uwielbia być suchy :P).

      Usuń
  16. Caramel waffle - brzmi smakowicie :D Bardzo lubię takie zapachy w kosmetykach :) I Nie ma nic lepszego jak zakupy na poprawę humoru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach mnie totalnie urzekł :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz. Jest mi niezmiernie miło! Uważam, że możliwość komentowania jest świetnym pomysłem bo mogę poznać Wasze blogi, które bardzo często mnie zachwycają i inspirują ;).
Jeśli zostawisz komentarz na pewno Cię odwiedzę i się zrewanżuję!
Jeśli podoba Cię się blog, dodaj mnie do obserwowanych :).